FORUM MIŁOŚNIKÓW PISMA ŚWIĘTEGO Strona Główna FORUM MIŁOŚNIKÓW PISMA ŚWIĘTEGO
TWOJE SŁOWO JEST PRAWDĄ (JANA 17:17)

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Jak jej można pomóc?
Autor Wiadomość
Krystian 
VIP
Chrystianin


Potwierdzenie wizualne: 1473
Pomógł: 788 razy
Wiek: 46
Dołączył: 12 Kwi 2013
Posty: 6413
Poziom: 56
HP: 3792/13546
 28%
MP: 0/6468
 0%
EXP: 61/344
 17%
Wysłany: 2015-04-15, 16:57   Jak jej można pomóc?

Zadzwoniła dzisiaj do mnie moja dawna uczennica o poradę prawną.
Przedstawię stan faktyczny.
Jest rozwiedziona z ŚJ. Trzy lata temu odłączyła się od organizacji.
Cała jej rodzina to ŚJ, niestety ci ortodoksyjny więc zarówno rodzice jak i jej rodzeni bracia się
do niej nie odzywają.Wychowuje 11-letnia córeczkę. Ojciec dziecka jest starszym zboru, więc z całą rodzina robi wszystko, aby to dziecko już ochrzcić. Ojciec dziecka zabiera ją na zebrania.
Cała jej rodzina i jego przekupują czym mogą tą dziewczynkę,aby wzięła chrzest.
Ona przez to już podjęła decyzję i oświadczyła mamie, że chce chrztu.
Ona nie chce, aby się już ochrzciła bo boi się, że z czasem jej córeczka, przestanie się również do niej odzywać.
Zapytała mnie czy może wystąpić do sądu o zakaz chrztu do momentu uzyskania przez córkę pełnoletności?
Powiem wam, że pierwszy raz w życiu spotkałem się z taką sytuacją.
W świetle prawa nie może ojcu dziecka zakazać się spotykania z nim, ponieważ on nie jest pozbawiony praw rodzicielskich.
Sąd również nie może zakazać zabierania córki na zebrania, bo Świadkowie Jehowy są związkiem wyznaniowym mającym uregulowaną sytuację prawną z państwem polskim.
Gdyby to była jakaś nielegalna sekta jak np. " Niebo"to wtedy sprawę spokojnie by się załatwiło sądownie, a tak to nie wiem jak to ugryźć.
Może wy coś doradzicie ?
Ja ją dobrze pamiętam, była moją najlepszą uczennicą w klasie. Uczyłem ją przedmiotu- elementy prawa.
_________________
Albowiem tak Bóg umiłował świat, że Syna swego jednorodzonego dał, aby każdy, kto weń wierzy, nie zginął, ale miał żywot wieczny.
 
     
bartek212701 
VIP


Potwierdzenie wizualne: 27
Pomógł: 1006 razy
Wiek: 27
Dołączył: 19 Mar 2013
Posty: 5917
Poziom: 54
HP: 3025/12102
 25%
MP: 141/5778
 2%
EXP: 212/317
 66%
Wysłany: 2015-04-15, 17:02   

Krystian napisał/a:
Może wy coś doradzicie ?

Skoro oni nakazują jej ochrzcić dziecko, niech ona nakaże im tego nie czynić. Rodzice są sobie równi, to ich dziecko, a nie JEGO :shock: Matka też ma coś do powiedzenia, no ludzie...A tak nawiasem mówiąc, to czy ktoś pytał o zdanie SAMĄ DZIEWCZYNKĘ?
Nie można nic nikomu nakazać, jeśli chce to chyba ma prawo, prawda?
_________________
Efez. 5:17. Dlatego nie bądźcie nierozsądni, ale rozumiejcie, jaka jest wola Pańska

"Piękno sceny kuszenia można dostrzec tylko wtedy, gdy zamknie się ją w umyśle Chrystusa" Jaaqob

NIEBO - Chrześcijanie tyle mówią o niebie, ponieważ Nowy Testament głosi niebo jako nadzieję dla wierzących (1 Piotra 1:4; Kolosan 1:5; Hebrajczyków 3:1). Mówienie o niebie nie wyklucza wiary w życie na ziemi, ponieważ niebo jest tam, gdzie jest Bóg. Gdy Bóg zstąpi między ludzi i zamieszka wśród nich, to tam będzie też niebo (Objawienie 21:1-5). Wielu komentatorów uważa, że niebo i ziemia staną się jednym.
 
     
Krystian 
VIP
Chrystianin


Potwierdzenie wizualne: 1473
Pomógł: 788 razy
Wiek: 46
Dołączył: 12 Kwi 2013
Posty: 6413
Poziom: 56
HP: 3792/13546
 28%
MP: 0/6468
 0%
EXP: 61/344
 17%
Wysłany: 2015-04-15, 17:26   

bartek212701 napisał/a:
A tak nawiasem mówiąc, to czy ktoś pytał o zdanie SAMĄ DZIEWCZYNKĘ?


Tak jak napisałem ta dziewczynka chce, ale mama się boi, że z czasem jej dziecko przestanie się do niej odzywać jak będzie ochrzczone.
Ona się odłączyła, a całe te dwie rodziny to zagorzali "cekiści. "

bartek212701 napisał/a:
Rodzice są sobie równi, to ich dziecko, a nie JEGO

Ameryki nie odkryłeś, że rodzice są sobie równi. Matka nie chce, ojciec chce co dalej?
_________________
Albowiem tak Bóg umiłował świat, że Syna swego jednorodzonego dał, aby każdy, kto weń wierzy, nie zginął, ale miał żywot wieczny.
 
     
bartek212701 
VIP


Potwierdzenie wizualne: 27
Pomógł: 1006 razy
Wiek: 27
Dołączył: 19 Mar 2013
Posty: 5917
Poziom: 54
HP: 3025/12102
 25%
MP: 141/5778
 2%
EXP: 212/317
 66%
Wysłany: 2015-04-15, 20:46   

Krystian napisał/a:
Ameryki nie odkryłeś, że rodzice są sobie równi. Matka nie chce, ojciec chce co dalej?

dziecko chce, zabronić?

Jakbyś chciał wierzyć w Jehowę Boga, a Twoja mama ze względu na to, że jest ateistką nie chciałaby żebyś wierzył to co byś zrobił? :)

Jeśli się boi, to chyba źle dziecko wychowała, jak dziecko może się od matki odwrócić? Może coś nie tak z tą Twoją uczennicą, że ma takie obawy?
_________________
Efez. 5:17. Dlatego nie bądźcie nierozsądni, ale rozumiejcie, jaka jest wola Pańska

"Piękno sceny kuszenia można dostrzec tylko wtedy, gdy zamknie się ją w umyśle Chrystusa" Jaaqob

NIEBO - Chrześcijanie tyle mówią o niebie, ponieważ Nowy Testament głosi niebo jako nadzieję dla wierzących (1 Piotra 1:4; Kolosan 1:5; Hebrajczyków 3:1). Mówienie o niebie nie wyklucza wiary w życie na ziemi, ponieważ niebo jest tam, gdzie jest Bóg. Gdy Bóg zstąpi między ludzi i zamieszka wśród nich, to tam będzie też niebo (Objawienie 21:1-5). Wielu komentatorów uważa, że niebo i ziemia staną się jednym.
 
     
Krystian 
VIP
Chrystianin


Potwierdzenie wizualne: 1473
Pomógł: 788 razy
Wiek: 46
Dołączył: 12 Kwi 2013
Posty: 6413
Poziom: 56
HP: 3792/13546
 28%
MP: 0/6468
 0%
EXP: 61/344
 17%
Wysłany: 2015-04-15, 21:00   

bartek212701 napisał/a:
Jakbyś chciał wierzyć w Jehowę Boga, a Twoja mama ze względu na to, że jest ateistką nie chciałaby żebyś wierzył to co byś zrobił?


11-letnie dziecko bardzo łatwo jest przekupić przyszły pedagogu, zwłaszcza jak to robi ojciec i dziadkowie.
To nie jest Jezus, który potrafił w wieku dziecięcym rozprawiać z uczonymi w piśmie.
Ja w takim wieku zupełnie nie miałem rozeznania w kwestiach wiary.
Rodzice chodzili do kościółka to ja też i tyle.
Pamiętam, że zawsze czekałem, kiedy ksiądz powie na koniec mszy " Pan z wami ".
_________________
Albowiem tak Bóg umiłował świat, że Syna swego jednorodzonego dał, aby każdy, kto weń wierzy, nie zginął, ale miał żywot wieczny.
 
     
bartek212701 
VIP


Potwierdzenie wizualne: 27
Pomógł: 1006 razy
Wiek: 27
Dołączył: 19 Mar 2013
Posty: 5917
Poziom: 54
HP: 3025/12102
 25%
MP: 141/5778
 2%
EXP: 212/317
 66%
Wysłany: 2015-04-15, 21:02   

Krystian napisał/a:
11-letnie dziecko bardzo łatwo jest przekupić przyszły pedagogu zwłaszcza jak to robi ojciec i dziadkowie.
:-| 11 letnie dziecko nie jest debilem, nauczycielu od prawa, który nie wie co poradzić w sprawach prawnych...
Krystian napisał/a:
Pamiętam, że zawsze czekałem, kiedy ksiądz powie na koniec mszy " Pan z wami "
:roll: bo miałeś Boga gdzieś wtedy najwyraźniej, a to dziecko nie :)
_________________
Efez. 5:17. Dlatego nie bądźcie nierozsądni, ale rozumiejcie, jaka jest wola Pańska

"Piękno sceny kuszenia można dostrzec tylko wtedy, gdy zamknie się ją w umyśle Chrystusa" Jaaqob

NIEBO - Chrześcijanie tyle mówią o niebie, ponieważ Nowy Testament głosi niebo jako nadzieję dla wierzących (1 Piotra 1:4; Kolosan 1:5; Hebrajczyków 3:1). Mówienie o niebie nie wyklucza wiary w życie na ziemi, ponieważ niebo jest tam, gdzie jest Bóg. Gdy Bóg zstąpi między ludzi i zamieszka wśród nich, to tam będzie też niebo (Objawienie 21:1-5). Wielu komentatorów uważa, że niebo i ziemia staną się jednym.
 
     
Krystian 
VIP
Chrystianin


Potwierdzenie wizualne: 1473
Pomógł: 788 razy
Wiek: 46
Dołączył: 12 Kwi 2013
Posty: 6413
Poziom: 56
HP: 3792/13546
 28%
MP: 0/6468
 0%
EXP: 61/344
 17%
Wysłany: 2015-04-15, 21:10   

bartek212701 napisał/a:
11 letnie dziecko nie jest debilem, nauczycielu od prawa, który nie wie co poradzić w sprawach prawnych...


bo w tej kwestii niestety nie wiem
prawo stanowi, że rodzice powinni uwzględnić przekonania religijne dziecka,
jeżeli na tyle jest dojrzałe, ale z drugiej strony rodzice mają prawo wychowywać dziecko według swojej wiary.

Bartku ja nie założyłem tego tematu po to aby się z tobą posprzeczać dla rozrywki ;-)
_________________
Albowiem tak Bóg umiłował świat, że Syna swego jednorodzonego dał, aby każdy, kto weń wierzy, nie zginął, ale miał żywot wieczny.
Ostatnio zmieniony przez Krystian 2015-04-15, 21:17, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Krystian 
VIP
Chrystianin


Potwierdzenie wizualne: 1473
Pomógł: 788 razy
Wiek: 46
Dołączył: 12 Kwi 2013
Posty: 6413
Poziom: 56
HP: 3792/13546
 28%
MP: 0/6468
 0%
EXP: 61/344
 17%
Wysłany: 2015-04-15, 21:13   

bartek212701 napisał/a:
bo miałeś Boga gdzieś wtedy najwyraźniej, a to dziecko nie


Bartku ani ja ani Ty nie znamy tego dziecka, więc nie możemy stwierdzić jakimi pobudkami się kieruje, więc dajmy sobie spokój.
_________________
Albowiem tak Bóg umiłował świat, że Syna swego jednorodzonego dał, aby każdy, kto weń wierzy, nie zginął, ale miał żywot wieczny.
 
     
zion599
[Usunięty]

Poziom: 97
HP: 88640/88640
 100%
MP: 0/42228
 0%
EXP: 550/1408
 39%
Wysłany: 2015-04-15, 21:45   

kurcze to faktycznie ciężka sprawa, narazie nie mam pomysłu ale pomyslę nad tym przypadkiem.
Póki co coś zapaodam na zwyczaje w zborze Śj na poprawienie humoru ..


Wy zatem, bracia, powołani zostaliście do wolności. Tylko nie bierzcie tej wolności jako zachęty do hołdowania ciału, wręcz przeciwnie, miłością ożywieni służcie sobie wzajemnie! 14 Bo całe Prawo wypełnia się w tym jednym nakazie: Będziesz miłował bliźniego swego jak siebie samego. 15 A jeśli u was jeden drugiego kąsa i pożera, baczcie, byście się wzajemnie nie zjedli.



A może konik coś doradzi jako Swiadek Jehowy? On ma wieksze rozeznanie.
 
     
Krystian 
VIP
Chrystianin


Potwierdzenie wizualne: 1473
Pomógł: 788 razy
Wiek: 46
Dołączył: 12 Kwi 2013
Posty: 6413
Poziom: 56
HP: 3792/13546
 28%
MP: 0/6468
 0%
EXP: 61/344
 17%
Wysłany: 2015-04-15, 22:26   

zion599 napisał/a:
kurcze to faktycznie ciężka sprawa,


Gdyby była prosta to bym wam czymś takim głowy nie zawracał.
Bartkowi się wydaje, ze matka nie powinna się obawiać o to, że dziecko przestanie się do niej odzywać, jeśli kocha swoją matkę.
Jej matka i jej bracia też ja kochają, a jednak się do niej nie odzywają.
Zna to z autopsji więc ma obawy.
Dziewczynka już pyta mamę dlaczego jest odstępcą od Boga, a ona nadal Boga kocha.
Cała rodzina tak dziecku mówi, więc nic dziwnego, że dziecko sobie myśli, że mama odeszła od prawdziwej religii.

zion599 napisał/a:
A może konik coś doradzi jako Swiadek Jehowy? On ma wieksze rozeznanie.


Niech lepiej w tym temacie się nie wypowiada, ponieważ podejdzie do sprawy według wytycznych CK :-P
_________________
Albowiem tak Bóg umiłował świat, że Syna swego jednorodzonego dał, aby każdy, kto weń wierzy, nie zginął, ale miał żywot wieczny.
 
     
zion599
[Usunięty]

Poziom: 97
HP: 88640/88640
 100%
MP: 0/42228
 0%
EXP: 550/1408
 39%
Wysłany: 2015-04-15, 23:02   

Cytat:
Niech lepiej w tym temacie się nie wypowiada, ponieważ podejdzie do sprawy według wytycznych CK


No skąd wiesz, to jest empatyczny człowiek , wbrew pozorom ;)
(do k.. jakby sie wstydził to zawsze jest pryw;p)

A ja?
Dalej mysle... ale nic;p

Jedyne co mi przychodzi do głowy , to zeby wyjechała z córką, ale to takie rozwiązanie
troche średnioskuteczne- na dłuższą metę
Raczej nie doczeka wieku jej pełnej świadomości podjęcia decyzji.
Chyba ze jednak troche zamiesza w szykach wpływów rodzinki .
Bo od tej strony tez trzeba patrzeć :-D

Cytat:

Dziewczynka już pyta mamę dlaczego jest odstępcą od Boga, a ona nadal Boga kocha.


niech probuje tłumaczyć tez, ale na zbyt wiele bym nie liczył , dziecko z reguły jest w tym wieku , ze wiecej słucha niż sie zastanawia...
Zresztą sam pisałeś i pamietasz jak to było :-P
 
     
Krystian 
VIP
Chrystianin


Potwierdzenie wizualne: 1473
Pomógł: 788 razy
Wiek: 46
Dołączył: 12 Kwi 2013
Posty: 6413
Poziom: 56
HP: 3792/13546
 28%
MP: 0/6468
 0%
EXP: 61/344
 17%
Wysłany: 2015-04-15, 23:53   

zion599 napisał/a:
No skąd wiesz, to jest empatyczny człowiek , wbrew pozorom


wiem, ponieważ kiedyś opisywał jak przestał się odzywać do swojego przyjaciela, który został wykluczony.Wspierał go za pośrednictwem jego żony.

zion599 napisał/a:
Chyba ze jednak troche zamiesza w szykach wpływów rodzinki .


Na to nie ma szans.

zion599 napisał/a:
niech probuje tłumaczyć tez, ale na zbyt wiele bym nie liczył , dziecko z reguły jest w tym wieku , ze wiecej słucha niż sie zastanawia...


Też jej to radziłem, aby tłumaczyła dziecku z Biblia w reku, ale ona sama przeciwko całej rodzinie, ktora jeszcze ja przekupuje różnymi prezentami
_________________
Albowiem tak Bóg umiłował świat, że Syna swego jednorodzonego dał, aby każdy, kto weń wierzy, nie zginął, ale miał żywot wieczny.
 
     
zion599
[Usunięty]

Poziom: 97
HP: 88640/88640
 100%
MP: 0/42228
 0%
EXP: 550/1408
 39%
Wysłany: 2015-04-16, 00:00   

to chyba przeprowadzka matka z córką póki co bedzie najrosądniejszą opcją;
choc to tylko pomysł, a nie ostateczna wizja
Sprobuj jej to zaprpoponować, to przecież nie jest nielegalne w świetle prawa?
A nieco ''przesitkuje'' wpływy organizacji na tę córkę
Co do akt prawnych to
Z ojcem moze mieć kontakt tez jeżeli on bedzie chciał do niej przyjechać
Aha tylko niech rodziny tym nie szantazuje przypadkiem bo tym sobie zaszkodzi

Jest jeszcze druga opcja : matka musi sie pogodzić z tym , ze bedzie miała
ograniczony kontakt z córką
i...
opracowac system komunikacji poza-werbalny

taki specjalny język i uczyć ją córki
No ale to są sprawy zaawansowane, oby miłośc zwyciężyła!

Cytat:

wiem, ponieważ kiedyś opisywał jak przestał się odzywać do swojego przyjaciela, który został wykluczony.Wspierał go za pośrednictwem jego żony.


No , wiedziałem :) O Koniku mam dobre zdanie, choc to tak nie wygląda na pierwszy rzut oka,
hehe
Ostatnio zmieniony przez zion599 2015-04-16, 00:06, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
zion599
[Usunięty]

Poziom: 97
HP: 88640/88640
 100%
MP: 0/42228
 0%
EXP: 550/1408
 39%
Wysłany: 2015-04-16, 00:03   

Ps. ja wiem ze jest dziura w wpisie między wyprowadzką, a systemem poza-werblnym
jednak moze uda się ją znaleść,
z tego co zakładam to wiem , ze raczej nie ma wpływu na pozostałych członków rodziny,
ktorzy są przekonani ze to jest ,, słuszne'', ale moze nie?
więc świadomie pomijam te opcje , ale moze kto inny jej nie pominie ..
:
 
     
Krystian 
VIP
Chrystianin


Potwierdzenie wizualne: 1473
Pomógł: 788 razy
Wiek: 46
Dołączył: 12 Kwi 2013
Posty: 6413
Poziom: 56
HP: 3792/13546
 28%
MP: 0/6468
 0%
EXP: 61/344
 17%
Wysłany: 2015-04-16, 00:16   

Dobrze Zionie, że ma narzeczonego, bo tak by została zupełnie sama.
On jest katolikiem ostatnio zaprosił ja do swoich rodziców na swieta wielkanocne.
Chociaż ich nie uznaje to poszła i mówiła, że było bardzo przyjemnie.
Czuła się o wiele lepiej niz w w rodzinie bylego męża.
_________________
Albowiem tak Bóg umiłował świat, że Syna swego jednorodzonego dał, aby każdy, kto weń wierzy, nie zginął, ale miał żywot wieczny.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
BannerFans.com
BannerFans.com
BannerFans.com
Strona wygenerowana w 10.06 sekund. Zapytań do SQL: 25