FORUM MIŁOŚNIKÓW PISMA ŚWIĘTEGO Strona Główna FORUM MIŁOŚNIKÓW PISMA ŚWIĘTEGO
TWOJE SŁOWO JEST PRAWDĄ (JANA 17:17)

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
OSZOLOMY
Autor Wiadomość
bartek212701 
VIP


Potwierdzenie wizualne: 27
Pomógł: 1006 razy
Wiek: 30
Dołączył: 19 Mar 2013
Posty: 5715
Poziom: 54
HP: 1936/12102
 16%
MP: 5030/5778
 87%
EXP: 10/317
 3%
Wysłany: 2013-04-17, 23:56   

hahahaha,ja wchodze do tematu,bo myślałem,że będzie s tylu Bobowym z biblia.webd a tu takie fajne historyjki :-D Pieknie Axanna, miło się czyta hehe
_________________
Efez. 5:17. Dlatego nie bądźcie nierozsądni, ale rozumiejcie, jaka jest wola Pańska

"Piękno sceny kuszenia można dostrzec tylko wtedy, gdy zamknie się ją w umyśle Chrystusa" Jaaqob

NIEBO - Chrześcijanie tyle mówią o niebie, ponieważ Nowy Testament głosi niebo jako nadzieję dla wierzących (1 Piotra 1:4; Kolosan 1:5; Hebrajczyków 3:1). Mówienie o niebie nie wyklucza wiary w życie na ziemi, ponieważ niebo jest tam, gdzie jest Bóg. Gdy Bóg zstąpi między ludzi i zamieszka wśród nich, to tam będzie też niebo (Objawienie 21:1-5). Wielu komentatorów uważa, że niebo i ziemia staną się jednym.
 
     
Axanna
VIP

Pomógł: 115 razy
Dołączył: 03 Lut 2013
Posty: 2861
Poziom: 42
HP: 460/5755
 8%
MP: 2747/2747
 100%
EXP: 55/186
 29%
Wysłany: 2013-04-18, 07:59   

dziekuje, kochani :->
 
     
Axanna
VIP

Pomógł: 115 razy
Dołączył: 03 Lut 2013
Posty: 2861
Poziom: 42
HP: 460/5755
 8%
MP: 2747/2747
 100%
EXP: 55/186
 29%
Wysłany: 2013-04-18, 16:34   

Oszolomy 7.

Oczom wszystkich sie ukazaly postacie otylego Zenka Koguciarza z kedzierzawym kumplem Henrym Pekińczykiem... ale zamieszanie szybko minelo, bo sie grzecznie usiadli na wolnych krzeslach przy oknie.

- Otworzylismy kaplice - ciagnal dalej Watlozacki co chwila wzdychajac - z mysla o rozwazanie Biblii i odkrywania Boga na nowo... Nie jestesmy konkurencja naszej ukochanej parafii, ale wierzymy w tego samego Boga co oni... A to co bylo wypisywane u nas na bramie, to.... - glos Watlozadowa niebezpiecznie sie zalamywal - to nieprawda! - jeszcze chwila i pastor znowu by stracil opanowanie, ale wtedy powstal Grzes Upartek i oglosil przybycie zacnych gosci, zapraszajac do zabrania glosu...
Zachwianego zas emocjonalnie pastora usadzili na krzeslo obok.

- Zdrastwujte lubimyje - rozpoczal Zabrechajlow - i da blogoslawit wam Gospodz a bogatstwa wasze da rozmnożatsa....
zapadla pelna napiecia cisza...
- Bog jest lubow...
Miejsce obok Zabrechajlowa zajela Elzbieta Napaleńska...

- Tyyy, patrz jaka laska - rozlegl sie dosc glosny szept od strony okna
- E tam... - poskrobal sie w kozlina brodke H.Pekińczyk - moja zonka ladniejsza...
- Cicho tam - rozleglo sie z sasiednich lawek...

<dalej przemowienie Zabrechajlowa podane w tlumaczeniu E.Napaleńskiej >

- Przyjechalem do was kochani z poslannictwem od samego Boga. Mam powiedziec wam, ze On chce byc waszym Ojcem - sam Bog, Wladca wszystkiego co istnieje, chce uczynic was dziedzicami tego wszystkiego - tylko sobie to wyobrazcie! Musicie tylko uwierzyc w Jezusa, zaprosic go do swojego serca i sie narodzic z Ducha a otrzymacie dar Ducha - mowienie jezykami, jako znak...

Opowiem wam cos...
 
     
Axanna
VIP

Pomógł: 115 razy
Dołączył: 03 Lut 2013
Posty: 2861
Poziom: 42
HP: 460/5755
 8%
MP: 2747/2747
 100%
EXP: 55/186
 29%
Wysłany: 2013-04-19, 20:14   

Oszolomy 8.

- Kiedy ja uslyszalem owa, jakze piekna Ewangelie, to bylem caly poruszony, gdy wrocilem do domu... Uwierzylem i zaprosilem Jezusa do swojego serca... i kiedy tak stalem przy oknie, to zaczalem sie smiac.... i smialem sie i sie smialem z otwartymi ustami sie odchylajac do tylu... I poczulem jak pewne miejsce w moim ciele... w brzuchu... w okolicach pomiedzy nerka a watroba - zaczelo sie wypelniac czyms, wyraznie to czulem i sie smialem, smialem sie.... to bylo cos niesamowitego... a potem zaczalem mowic jezykami i tak dlugo wychwalalem Pana, dluuugo-dluuugo, sam nie wiem kiedy skonczylem i co mowilem....

A potem moje zycie calkiem sie zmienilo... Bog blogoslawil mi kazdego dnia i to poslanie mam tez do was - BOG MA PLAN DLA WASZEGO ZYCIA! Bog ma plan.... wierzcie Jezusowi...Wy nie bedziecie pozyczac, tylko u was beda prosic pozyczki, bo my nie jestesmy ogonem, tylko glowa (podniosl znaczaco wskazujacy palec)... Teraz, kto chce stac sie dzieckiem Bozym niech wyjdzie do przodu... Brat Szurniadzin poprowadzi was w modlitwie...

Ku zdumieniu Watlozackiego do przodu wyszlo spore grono osob... wsrod ktorych (nie do wiary!) takze sie widniala lsniaca lysina Koguta i czupryna Pekina....

Pozostala na miejscach reszta z zaciekaweiniem wyciagala szyje... ale nic takiego nie nastapilo... Szurniadzin odczytywal cos z papierku, nikt nie wiedzial za bardzo co, ani tez nie wnikal... a ci przed scena powtarzali niespojnym chorkiem... Wszystko sie zakonczylo dziekczynieniem, amenami, chwala dla Pana....

Podczas odczytania koncowej modlitwy, do ktorej nasz Pastor starannie sie przygotowal, spisujac w notatniku, wszystko zostalo zaklocone chorem modlacych sie na jezykach przybylych gosci z Bylejakowa, tak, ze praktycznie nic nie bylo slychac, co czytal... Bylo to troche krepujace i wprawilo w konfuzje, ale jakos to dociagnal do konca, z niemala ulga mowiac "amen"...

Potem jeszcze Zabrechajlow wypowiedzial kilka slow zachety, napomnial, ze musza sie ochrzcic, a znakiem ma byc dar mowienia jezykami i zaprosil wszystkich na jutro, zapowiadajac "dzialanie Pana" i inne ciekawostki... Na tym publika sie rozeszla, a gosci odjechali samochodami do swego miasta - nie bylo daleko....
 
     
Axanna
VIP

Pomógł: 115 razy
Dołączył: 03 Lut 2013
Posty: 2861
Poziom: 42
HP: 460/5755
 8%
MP: 2747/2747
 100%
EXP: 55/186
 29%
Wysłany: 2013-04-22, 20:00   

Oszolomy 9.

Tej nocy Watlozacki dlugo nie mogl zasnac, przekrecajac w myslach wydarzenia dziesiejszego dnia... Ale sie zblaznil - karcil siebie - ze musial sie mazac... nerwy nie wytrzymaly, tyle przezyc... Ciekawe z tymi jezykami, tez bym chcial...

Po cichu wstal z lozka i poszedl sie napic. Nad Zakichanym zdawaly sie pobrzmiewac odglosy nienormalnego smiechu z roznych czesci miasteczka...

Jakiez bylo zaskoczenie, gdy zobaczyl na kuchni siostre Elzbiete w spadajacej z ramion jedwabnej koszulce nocnej i rozpietym szlafroczku....

- p...p...pani nie pojechala - zadukal pastor....
- zostalam ze wzgledu na Ciebie - szepnela hipnotyzujaco... - czekaja cie zmiany, tylko wierz Zabrechajlowu i czyn wszystko jak on powie...
- alez tak, o tak - chwycil ja za ogolona raczke i zaczal obsypywac goracymi calusami coraz wyzej, wyzej.... i sie raptem obudzil z jakims nieprzyjemnym uczuciem odrazy do samego siebie....

Za oknem juz bylo szaro, zblizal sie poranek....

Dzisiejszego dnia do kaplicy sie nabilo tyle narodu, ze pilnie trzeba bylo zorganizowac dodatkowe krzesla.... Goscie konczyli popijanie herbatki z drogi, do rozpoczecia zostawalo kilkanascie minut...

Uczucie odrazy tak Watlozadskiego i nie opuscilo, zwlaszcza po tym, jak wczesnym rankiem musial zerwac reklamujacy plakat u wejscia, gdyz ktos czerwonym mazakiem wstawil do jego nazwiska litere "d", zaraz przed litera "c"... co za ludzie, podle swinie...

"Ciekawy sen... jakies zmiany..." - wital w oblokach i nawet sie nie spostrzegl, ze zebranie juz sie dawno rozpoczelo...

- A takie znaki beda towarzyszyly tym, ktorzy uwierzyly - dotarlo do pastora monotonne tlumaczenie w wykonaniu siostry Elzbiety... ale kiedy sie ocknal ze swej zadumy po raz drugi, to ze zdziwienia oniemal nie spadl z krzesla - w sali panowal prawdziwy balagan i zgielk...
Ostatnio zmieniony przez Axanna 2013-04-22, 20:02, w całości zmieniany 2 razy  
 
     
Żabka 

Dołączyła: 22 Kwi 2013
Posty: 12
Poziom: 2
HP: 0/30
 0%
MP: 14/14
 100%
EXP: 2/8
 25%
Wysłany: 2013-04-23, 12:41   

No ja jestem raczej zdegustowana :-/ Przepraszam że mi się nie podoba,ale to jest jakieś takie ... delikatnie mówiąc -niesmaczne.Wydaje mi się że lepiej jak leżało w archiwum :-(
 
     
Axanna
VIP

Pomógł: 115 razy
Dołączył: 03 Lut 2013
Posty: 2861
Poziom: 42
HP: 460/5755
 8%
MP: 2747/2747
 100%
EXP: 55/186
 29%
Wysłany: 2013-04-23, 14:11   

Żabka napisał/a:
No ja jestem raczej zdegustowana :-/ Przepraszam że mi się nie podoba,ale to jest jakieś takie ... delikatnie mówiąc -niesmaczne.Wydaje mi się że lepiej jak leżało w archiwum :-(

dziekuje za opinie, moze i racja...

kiedy mi sie cos nie podoba, to zwyczajnie to omijam - polecam, swietny sposob na zachowanie humoru.
Ostatnio zmieniony przez Axanna 2013-04-23, 14:11, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
nike 
Administrator


Potwierdzenie wizualne: 125
Pomogła: 1272 razy
Dołączyła: 13 Sty 2013
Posty: 11820
Poziom: 68
HP: 8605/25311
 34%
MP: 0/12085
 0%
EXP: 298/546
 54%
Wysłany: 2013-04-23, 20:23   

Ja uważam wręcz przeciwnie jest fajne, :-D
_________________
שים לב במי אתה בוטח
patrz komu ufasz !
mile pozdrowionka nike.
 
     
Axanna
VIP

Pomógł: 115 razy
Dołączył: 03 Lut 2013
Posty: 2861
Poziom: 42
HP: 460/5755
 8%
MP: 2747/2747
 100%
EXP: 55/186
 29%
Wysłany: 2013-04-23, 23:22   

ot i wiedz co jest lepiej, pisac czy nie, wklejac czy nie :-P Dzieki za dobre slowko, nike :-> To juz dokoncze oczywiscie, ale z dalsza tworczoscia dam sie spokoj, bo szkoda czasu :)

Oszolomy 10.

- szara-bara-mara-mara...acza-macza-kukaracza... - belkotala obok sasiadka Wtyczynska na tle podobnego gwaru... Ze strachem Watlozacki sie uprzytomnial, ze jest wolany by podejsc do Zabrechajlowa... Na watnych nogach sie zblizyl, a ten uroczyscie wozlozyl nan rece z takim samym niezrozumialym plumkaniem powtarzajacych sie i rymowanych na chybil-trafil sylab: "ene-mene-ekubene, szama-sztama-barack-obama..."

Watlozacki czul sie dosc glupio i nie wiedzial, co ma robic...

- Wdychaj, wdychaj - szeptala na ucho Elzbieta - zaraz bedziesz mowil, juz, tuz-tuz... nu ze...wdychaj i rob jezykiem tak: "d-d-d-d-dy-dy-dy-dy..." - no dawaj ze.....

w glowie pastora panowal prtawdziwy haos i harmider, nieuczesane mysli sie tlukly wokol dekoltu siostry Elzbiety, resztkami sil probujac sie skupic na wyterzeniu slucha, by zalapac co za sylaby trajkoca inni...

Wrescie Watlozacki niesmialo duknal "szery- szmery...." - "ALLELUJA!!!" - wrzasnal mu w same ucho Zabrechajlow, tak, ze przestraszony urwal swoja "modlitwe w jezykach"... "CHWALA PPANU, ALLELUJA" - wykrzykiwali niespojnie inni...

Jeden tylko Grzes Upartek siedzial jakos sztywnie z... wydawalo sie, przerazona mina...

Zabrechajlow ojcowskim gestem wozlozyl rece na glowe siostry Elzbiety... Ze strony owa trojka stanowila nie lada komiczny widok ...
 
     
Żabka 

Dołączyła: 22 Kwi 2013
Posty: 12
Poziom: 2
HP: 0/30
 0%
MP: 14/14
 100%
EXP: 2/8
 25%
Wysłany: 2013-04-24, 08:17   

Axanna napisał/a:
Żabka napisał/a:
No ja jestem raczej zdegustowana :-/ Przepraszam że mi się nie podoba,ale to jest jakieś takie ... delikatnie mówiąc -niesmaczne.Wydaje mi się że lepiej jak leżało w archiwum :-(

dziekuje za opinie, moze i racja...

kiedy mi sie cos nie podoba, to zwyczajnie to omijam - polecam, swietny sposob na zachowanie humoru.
Jak mogę wiedzieć czy mi się podoba czy nie nie przeczytawszy tego? Zeby wyrazić swoje zdanie muszę coś wiedzieć na ten temat.Ale dziękuję za radę i ja przecież jestem tylko jednostką której do końca nie podoba się Twoja twórczość,większość jest za to jednak może pisz dla większości.Styl pisania masz świetny także może i warto rozwijać swój talent. Mi nie podobała się treść ale forma muszę przyznać super! Pozdrawiam
 
     
Axanna
VIP

Pomógł: 115 razy
Dołączył: 03 Lut 2013
Posty: 2861
Poziom: 42
HP: 460/5755
 8%
MP: 2747/2747
 100%
EXP: 55/186
 29%
Wysłany: 2013-04-24, 08:59   

mi chodzilo o podkreslenie pewnych rzeczy, ktore maja miejsce w realu, a ktorymi rowniez jestem zniesmaczona podobnie jak Ty, bo mi tez sie nie podobaja. A mowie to z cala odpowiedzialnoscia, gdyz poswiadczam ze nieraz sie zdarza nawet bardziej kretynskie zachowania od opisanych w oszolomach. To wiec bardzo przepraszam, ale nie czuje sie winna ze tresc sie komus nie podoba :->

mowiac zeby nie czytac gdy sie cos nie podoba, mialam na mysli zeby zaniechac kontynuacje kiedy juz sie zorientowalo :)
 
     
Axanna
VIP

Pomógł: 115 razy
Dołączył: 03 Lut 2013
Posty: 2861
Poziom: 42
HP: 460/5755
 8%
MP: 2747/2747
 100%
EXP: 55/186
 29%
Wysłany: 2013-04-24, 20:14   

Oszolomy 11.

Ze strony owa trojka stanowila nie lada komiczny widok - dygajacy w jakichs nerwowych skurczach Watlozacki, obok rozpromieniona i podniecona z rekami na glowie pastora Elzbieta, a zaraz za nia dyszacy jej w szyje Zabrechajlow, wykonujacy jakies dziwne ruchy nad jej glowa - gdyby nie fakt, ze to byli chrzescijanie, to mozna by pomyslec, ze Zabrechajlow uprawia jakies czary, wywijajac nad glowa Elzbiety magiczne kola, probuje sprowadzic nan niewidoczne prady...

Mimo, ze pastorowi ciagle przed nosem majaczyl dekolt siostry, tym razem jego uwage przyciagnely jej oczy - jakies dziwnie zamglone, a po chwili zobaczyl same bialka i poczul sie slabo ze strachu... Niespodziewanie siostra Elzbieta wyprostowala sie i w dziwnym napieciu poleciala na plecy, uderzajac z gluchym lomotem glowa w betonowa posadzke.... Na moment wszyscy zesztywnieli... "bez paniki, lubimyje" - uspokoil Zabrechajlow - "Duch Swietyj zla nie dopustit" - i sala z ulga odetchnela...

W tym momencie Grzes podniosl sie ze swego miejsca i bez slowa sie skierowal do wyjscia... gdy stal kolo drzwi, rzucil jeszcze raz smutne spojrzenie na sale i nie mowiac nic, wyszedl, pozostawiajac klujace uczucie przykrosci... "przyjaciel sie nazywa" - z gorycza sie pomyslalo Watlozackiemu...

A tym czasem Elzbieta, ktora widocznie przyszla do siebie, dotykajac rekami swa czaszke, namacala bolejacego sporych rozmiarow guza.... probujac stlumic zal do Ducha Swietego, wydusila usmiech do pastora i wyciagnela reke, by pomogl jej sie podniesc z podlogi...
 
     
Axanna
VIP

Pomógł: 115 razy
Dołączył: 03 Lut 2013
Posty: 2861
Poziom: 42
HP: 460/5755
 8%
MP: 2747/2747
 100%
EXP: 55/186
 29%
Wysłany: 2013-04-25, 22:49   

Troche cierpliwosci, bo zostalo juz nieduzo :)

Oszolomy 12.

Brwi pastora ruszyly do gory, kiedy po dluzszej relacji Zabrechajlowa o uzdrowieniach i "przyjeciu przez wiare" na koncu padlo dziwne, dla staroswieckiego ucha pytanie "kto zostal uzdrowiony niech podniesie reke", zas na widok uniesionych rak sposrod przybylych, w oczach miescowych sie pojawilo cos w rodzjau przeblysku respektu, a moze i zazdrosci - wszak sam Bog uzdrowil.

"Wszystko co musicie to przyjac uzdrowienie, ktore Pan zapewnil wam na krzyzu, tylko wierzcie" - dudnilo w glowie Wtyczynskiej, ktora sie napiela z calej sily, by przyjac przeciez tak upragnione uzdrowienie od tych zap... to troche krepujace mowic ot tak wprost, ale Wtyczynska naprawde sie starala, ale jakos nic sie nie dzialo... a moze jednak? a moze cos tam? A moze da sie zajasniec przez wszystkimi jako ta "majaca wiare" i... sama sie nie spotrzegla jak jej reka sie wzniosla do gory niczym sztandar, takie podniecenie, ach....
"Mialam nadcisnienie" - wymamrotala do sasiadki - "poczulam jak to odeszlo"...

Przyszly przebieg rozwoju chrzescijanskiego pani Wtyczynskiej potrafil by byl wprawic w niemale zdumienie na mysl ilez ta kobita miala chorob, bo uzdrawiana byla regularnie na kadym drugim, albo i kazdym jednym zgromadzeniu...
 
     
Axanna
VIP

Pomógł: 115 razy
Dołączył: 03 Lut 2013
Posty: 2861
Poziom: 42
HP: 460/5755
 8%
MP: 2747/2747
 100%
EXP: 55/186
 29%
Wysłany: 2013-04-26, 18:16   

Oszolomy 13.

Tego dnia nie wydarzylo sie juz nic szczegolnego, nabozenstwo sie zakonczylo halasliwa "modlitwa w jezykach" i goscie sie pozegnawszy sie rozjechali jak dnia poprzedniego...

Gdy pastor juz lezal w lozku, to sie przylapal na tym, ze sie nie modlil, jak zwykl byl robic to przed snem.... zas uczcucie odrazy nie tylko go nie opuscilo, lecz jakby sie jeszcze bardziej spotegowalo.... "chyba mi sie zdaje" - wyszeptal w polsennym majaczeniu, a za chwile odplynal do krainy mazen....

Z czasem Pastor nabral przekonania iz jego "dar jezykow" mu dany ku pomocy, gdyz to "duch sie wstawia", co czynilo modlitwe o wiele milsza i relaksujaca niz sie silic na ten jezyk zwykly, co z czasem pastor calkiem zaniechal, bo i po co, wszak "Duch lepiej wie..."[/list]
 
     
AlexK 
Zasłużony
katolik


Potwierdzenie wizualne: 7
Pomogła: 4 razy
Wiek: 27
Dołączyła: 12 Lut 2013
Posty: 880
Skąd: Z podlasia
Poziom: 26
HP: 32/1637
 2%
MP: 781/781
 100%
EXP: 41/78
 52%
Wysłany: 2013-04-27, 19:46   

Dużo jeszcze tych części zostało?
_________________
Przytul mnie Jezu
tak mocno do siebie.
Ukryj głęboko,
na dnie swego serca.

 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
BannerFans.com
BannerFans.com
BannerFans.com
Strona wygenerowana w 0,05 sekundy. Zapytań do SQL: 14