FORUM MIŁOŚNIKÓW PISMA ŚWIĘTEGO Strona Główna FORUM MIŁOŚNIKÓW PISMA ŚWIĘTEGO
TWOJE SŁOWO JEST PRAWDĄ (JANA 17:17)

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Paruzja
Autor Wiadomość
Henryk Suchecki 

Potwierdzenie wizualne: 1512
Pomógł: 9 razy
Dołączył: 23 Wrz 2018
Posty: 378
Poziom: 18
HP: 14/711
 2%
MP: 339/339
 100%
EXP: 6/45
 13%
Wysłany: 2022-04-24, 10:33   

wybrana napisał/a:
Nigdy nie pisałam, że nowonarodzenie duchowe, to przemiana ciała na ziemi.Nie wiem skąd u ciebie takie wnioski?
Nowonarodzenie duchowe, to wewnętrzna metanoja - przemiana.
To przemiana postrzegania, myślenia, wiary.
Dziękuję Najwyższemu że dał nam Łaskę narodzić się na nowo. Kto się nie narodził na nowo będzie próbował wejść do Królestwa bożego poprzez czynienie dobrych rzeczy na podstawie Prawa, co samo w sobie nie jest złe , ale nie daje Życia. Oni nie są w stanie mówić nowymi (innymi) językami. To co martwe nie wydaje dźwięku, przyjęcie ducha świętego sprawia że martwe kości łączą się i przyoblekają w Ciało, tym ciałem jest Oblubienica. Przez nią manifestuje się powtórne przyjście Pana. Boże niech te martwe kości ożyją w Imieniu Pomazańca Jezusa, Pana mojego.
 
     
Wiesława 
Zasłużony

Potwierdzenie wizualne: 13
Pomogła: 11 razy
Dołączyła: 11 Lut 2022
Posty: 718
Poziom: 24
HP: 703/1353
 52%
MP: 0/646
 0%
EXP: 20/68
 29%
Wysłany: 2022-04-24, 11:46   

Kupa frazesów.
 
     
Henryk Suchecki 

Potwierdzenie wizualne: 1512
Pomógł: 9 razy
Dołączył: 23 Wrz 2018
Posty: 378
Poziom: 18
HP: 14/711
 2%
MP: 339/339
 100%
EXP: 6/45
 13%
Wysłany: 2022-04-24, 12:36   

Wiesława napisał/a:
Kupa frazesów.
Ap.20,5 A nie ożyli inni ze zmarłych, aż tysiąc lat się skończyło.
 
     
nike 
Administrator


Potwierdzenie wizualne: 125
Pomogła: 1272 razy
Dołączyła: 13 Sty 2013
Posty: 11820
Poziom: 68
HP: 8605/25311
 34%
MP: 0/12085
 0%
EXP: 298/546
 54%
Wysłany: 2022-04-24, 13:15   

Henryk Suchecki napisał/a:
Ap.20,5 A nie ożyli inni ze zmarłych, aż tysiąc lat się skończyło.


Ten tekst akurat jest dopiskiem nie ma go w najstarszych manuskryptach.
_________________
שים לב במי אתה בוטח
patrz komu ufasz !
mile pozdrowionka nike.
 
     
radek 


Potwierdzenie wizualne: 1000
Pomógł: 5 razy
Dołączył: 24 Lip 2021
Posty: 169
Poziom: 12
HP: 15/319
 5%
MP: 152/152
 100%
EXP: 2/27
 7%
Wysłany: 2022-04-24, 13:35   

Wiesława napisał/a:
Kupa frazesów.


Przychodząc na świat dziecko właściwie bez pomocy mogło by nie wziąć oddechu, nie mówiąc o innych niezbędnych, podstawowych czynnościach życiowych, których uczymy się w dzieciństwie. W naukach ścisłych jest podobnie, jeśli nie dogadamy się ile jest 2+2, to ewentualny statek kosmiczny trzeba budować w pojedynkę. Tak też Bóg zbudował Świat na słowie wiary, która jest najpewniejszym uchwytem. Jeśli nasza wiara nie jest ugruntowana najlepiej, wtedy nasze słowa się rozmywają, a nasza służba jest odrzucana. Dlatego "kupa frazesów" jest podstawą podstaw, można podejrzewać ją o złe intencje, ale argumentami będzie następna kupa frazesów. Więc droga słowa prostuje się, gdy się mówi

Łk 13:35 BT5 "Oto dom wasz [tylko] dla was pozostanie. Mówię zaś wam: nie ujrzycie Mnie, aż nadejdzie czas, gdy powiecie: Błogosławiony Ten, który przychodzi w imię Pańskie."
_________________
Ps 136:5 BT5 "On w mądrości uczynił niebiosa, bo Jego łaska na wieki."
 
     
Henryk Suchecki 

Potwierdzenie wizualne: 1512
Pomógł: 9 razy
Dołączył: 23 Wrz 2018
Posty: 378
Poziom: 18
HP: 14/711
 2%
MP: 339/339
 100%
EXP: 6/45
 13%
Wysłany: 2022-04-24, 14:11   

nike napisał/a:
Henryk Suchecki napisał/a:
Ap.20,5 A nie ożyli inni ze zmarłych, aż tysiąc lat się skończyło.


Ten tekst akurat jest dopiskiem nie ma go w najstarszych manuskryptach.
Proszę, nie czyń z Najwyższego ułomnym, zapisał to co chciał zapisać, bo to jest jego Słowo i nic i nikt nie jest w stanie tego zmienić. Nie ma pierwszych rękopisów Ewangelii i co z tego, ale jest to co On chciał żeby było.
 
     
Wiesława 
Zasłużony

Potwierdzenie wizualne: 13
Pomogła: 11 razy
Dołączyła: 11 Lut 2022
Posty: 718
Poziom: 24
HP: 703/1353
 52%
MP: 0/646
 0%
EXP: 20/68
 29%
Wysłany: 2022-04-24, 14:34   

Henryk Suchecki napisał/a:
Wiesława napisał/a:
Kupa frazesów.
Ap.20,5 A nie ożyli inni ze zmarłych, aż tysiąc lat się skończyło.

Nie tylko twój wpis spotkał się taką moją ostrą reakcją.
Zaznaczę o jakie zdania mi chodzi.
Zaczyna się od tego: " Ludzie to nazywają Chrzest Duchem Świętym." - jedno zdanie z postu wybranej. Całą epopeję moźna napisać i kłócić się o ten Chrzest, o namaszczenie, o nowonarodzenie, o nawrócenie. Każdy rozumie to inaczej i każdy po swojemu zarówno pojmuje, jak i wykonuje.
Kolejne:
"Żeby wejść do Królestwa, to tu na ziemi będąc jeszcze w ciele trzeba się odrodzić duchowo, czyli przejść przemianę duchową."
Chociaż zgadzam się z tym, ale tu można dyskutować, czy faktycznie ŻEBY WEJSC DO kR.BOŻego trzeba się odrodzić. Ja tam sobie mogę chcieć, ale...ponoć to Bóg daje i wykonanie i pociąga tego kogo zechce, i nad tym się ulituje co chce itd.itd.
Poza tym to nie jest takie hop siup.
Metanoja-jasne, ale znowu każdy inaczej to rozumie.
Jeden o jakichś obłokach myśli, same och i ach, drugi mówi, że trzeba zmienić swoje postępowanie. Jeden mówi, że to mu nic nie da, bo i tak upadnie, a drugi mówi, że ,usi do śmierci wytrwać. I tak dalej, i tym podobne.
No włąśnie, o tym mówię:"u, na ziemi, trzeba dokonać zmiany serca, postępowania, myślenia- ta „oklepana” metanoia.
Nawet, gdy komuś to już się uda, to daremnym jest oczekiwanie tu- na ziemi- przemiany ciał.
Nie otrzymasz tu „ciała chwalebnego”- cokolwiek to znaczy."
I co to znaczy? Też ciekawa jestem.
Henryk:"Rzeczywiste narodzenie duchowe następuje nie prędzej, jak po fizycznej śmierci ciała!" Skąd wiesz? Przecież ponoć wtedy śpimy i nic nie wiemy. Jezus do Nokodema mówił o czymś innym i tu widzę sprawę podobnie do częsci wypowiedzi wybranej.
No i to:" jak już raz uwierzyli w istnienie Jezusa, to już są zbawieni i nic oraz nikt ich tego nigdy nie pozbawi...?" Wielu tak naucza, jak tu Henryk pisze, ale chyba i wybrana i większość z nas nie bierze tego powaznie. To raczej katolikom się wmawia, że wystarczy się ochrzcić w niemowlęctwie i niebo na bank.
Wybrana słusznie pisze:"Nowonarodzenie duchowe, to wewnętrzna metanoja - przemiana.
To przemiana postrzegania, myślenia, wiary."
ale...wracamy do początku. Wszak wiemy, że to wszystko zależy podobno wyłącznie od Boga-Ducha św., który wieje jak chce, nawraca kogo chce, a my sami z siebie to sobie możemy gwizdać. Jeszcze inni mówią o przemianie duchowej jako poszukiwaniu Boga w swoim wnętrzu.

I to by było tak w skrócie i z grubsza co uważam za frazesy w zaledwie kilku postach.
Ostatnio zmieniony przez Wiesława 2022-04-24, 14:35, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
radek 


Potwierdzenie wizualne: 1000
Pomógł: 5 razy
Dołączył: 24 Lip 2021
Posty: 169
Poziom: 12
HP: 15/319
 5%
MP: 152/152
 100%
EXP: 2/27
 7%
Wysłany: 2022-04-24, 14:49   

Wiesława napisał/a:
Henryk Suchecki napisał/a:
Wiesława napisał/a:
Kupa frazesów.
Ap.20,5 A nie ożyli inni ze zmarłych, aż tysiąc lat się skończyło.

Nie tylko twój wpis spotkał się taką moją ostrą reakcją.
Zaznaczę o jakie zdania mi chodzi.
Zaczyna się od tego: " Ludzie to nazywają Chrzest Duchem Świętym." - jedno zdanie z postu wybranej. Całą epopeję moźna napisać i kłócić się o ten Chrzest, o namaszczenie, o nowonarodzenie, o nawrócenie. Każdy rozumie to inaczej i każdy po swojemu zarówno pojmuje, jak i wykonuje.
Kolejne:
"Żeby wejść do Królestwa, to tu na ziemi będąc jeszcze w ciele trzeba się odrodzić duchowo, czyli przejść przemianę duchową."
Chociaż zgadzam się z tym, ale tu można dyskutować, czy faktycznie ŻEBY WEJSC DO kR.BOŻego trzeba się odrodzić. Ja tam sobie mogę chcieć, ale...ponoć to Bóg daje i wykonanie i pociąga tego kogo zechce, i nad tym się ulituje co chce itd.itd.
Poza tym to nie jest takie hop siup.
Metanoja-jasne, ale znowu każdy inaczej to rozumie.
Jeden o jakichś obłokach myśli, same och i ach, drugi mówi, że trzeba zmienić swoje postępowanie. Jeden mówi, że to mu nic nie da, bo i tak upadnie, a drugi mówi, że ,usi do śmierci wytrwać. I tak dalej, i tym podobne.
No włąśnie, o tym mówię:"u, na ziemi, trzeba dokonać zmiany serca, postępowania, myślenia- ta „oklepana” metanoia.
Nawet, gdy komuś to już się uda, to daremnym jest oczekiwanie tu- na ziemi- przemiany ciał.
Nie otrzymasz tu „ciała chwalebnego”- cokolwiek to znaczy."
I co to znaczy? Też ciekawa jestem.
Henryk:"Rzeczywiste narodzenie duchowe następuje nie prędzej, jak po fizycznej śmierci ciała!" Skąd wiesz? Przecież ponoć wtedy śpimy i nic nie wiemy. Jezus do Nokodema mówił o czymś innym i tu widzę sprawę podobnie do częsci wypowiedzi wybranej.
No i to:" jak już raz uwierzyli w istnienie Jezusa, to już są zbawieni i nic oraz nikt ich tego nigdy nie pozbawi...?" Wielu tak naucza, jak tu Henryk pisze, ale chyba i wybrana i większość z nas nie bierze tego powaznie. To raczej katolikom się wmawia, że wystarczy się ochrzcić w niemowlęctwie i niebo na bank.
Wybrana słusznie pisze:"Nowonarodzenie duchowe, to wewnętrzna metanoja - przemiana.
To przemiana postrzegania, myślenia, wiary."
ale...wracamy do początku. Wszak wiemy, że to wszystko zależy podobno wyłącznie od Boga-Ducha św., który wieje jak chce, nawraca kogo chce, a my sami z siebie to sobie możemy gwizdać. Jeszcze inni mówią o przemianie duchowej jako poszukiwaniu Boga w swoim wnętrzu.

I to by było tak w skrócie i z grubsza co uważam za frazesy w zaledwie kilku postach.


Nasza mądrość przechodzi sprawdzian w trakcie dialogu, którego rezultatem jest stan Ducha. A że ciało może przetrwać u, całym sercem oddanego, Posłańca, można dowiedzieć się tutaj

Łk 24:39 BT5 "Popatrzcie na moje ręce i nogi: to Ja jestem. Dotknijcie Mnie i przekonajcie się: duch nie ma ciała ani kości, jak widzicie, że Ja mam."
_________________
Ps 136:5 BT5 "On w mądrości uczynił niebiosa, bo Jego łaska na wieki."
 
     
nike 
Administrator


Potwierdzenie wizualne: 125
Pomogła: 1272 razy
Dołączyła: 13 Sty 2013
Posty: 11820
Poziom: 68
HP: 8605/25311
 34%
MP: 0/12085
 0%
EXP: 298/546
 54%
Wysłany: 2022-04-24, 17:44   

Henryk Suchecki napisał/a:
nike napisał/a:
Henryk Suchecki napisał/a:
Ap.20,5 A nie ożyli inni ze zmarłych, aż tysiąc lat się skończyło.


Ten tekst akurat jest dopiskiem nie ma go w najstarszych manuskryptach.
Proszę, nie czyń z Najwyższego ułomnym, zapisał to co chciał zapisać, bo to jest jego Słowo i nic i nikt nie jest w stanie tego zmienić. Nie ma pierwszych rękopisów Ewangelii i co z tego, ale jest to co On chciał żeby było.

A jaki masz dowód na to,że ja nie mam racji?
Świadectwo najlepszych manuskryptów podważa jego prawdziwość. Nie zawiera go żaden manu-skrypt przed V w., np. nie ma go ani w manuskrypcie synaickim, najstarszym greckim manuskrypcie Nowego Testamentu, ani w syryjskim, w najstarszym tłumaczeniu.
_________________
שים לב במי אתה בוטח
patrz komu ufasz !
mile pozdrowionka nike.
 
     
Wiesława 
Zasłużony

Potwierdzenie wizualne: 13
Pomogła: 11 razy
Dołączyła: 11 Lut 2022
Posty: 718
Poziom: 24
HP: 703/1353
 52%
MP: 0/646
 0%
EXP: 20/68
 29%
Wysłany: 2022-04-24, 17:53   

Czegoś nie rozumiem. Czy z tego spornego wersetu Ap.20,5 wywodzi się nauka o tysiącletnim królestwie?
 
     
Pokoja 
VIP
ZIARNKoGORCZYCY


Potwierdzenie wizualne: 7
Pomógł: 628 razy
Dołączył: 31 Sie 2014
Posty: 3974
Poziom: 47
HP: 1035/7965
 13%
MP: 3803/3803
 100%
EXP: 146/234
 62%
Wysłany: 2022-04-24, 18:02   Docenienie cierpliwości.

Wiesława napisał/a:
Pokoja napisał/a:
Od czwartego ćwierćwiecza XIX wieku, zaistniało coś takiego na świecie, że z wszystkich wyznań i nie tylko, prowadzone są wzajemne dyskusje na temat Chrystusa i Boskiego Planu Wieków (Zbawienia). Nie było czegoś takiego nawet w czasie Reformacji, która czyniąc bardzo wiele, rozpoczęła powrót do Słowa Bożego.

Od końca XIX wieku zaczęły po świecie rozlewać się dziwne nauki zza Oceanu. Ja nie piszę tego, aby ubliżyć komukolwiek, jedynie po to, aby nie dać się zwieść. Po prostu już tyle razy mnie oszukiwano w sprawie wykładania nauk biblijnych, że dmucham na lodowate. Twierdzisz, że od wtedy niewidzialny Jezus jest tu. Jaki to Jezus i co robi bo ja tu Jego dobrej działalności w XX wieku nie widzę. Wręcz wydaje się, ze całe stado diabłów uwolniono, bo tyle krwawych wojen, nieszczęść, kłamstw, wyrafinowanych mordów nie było wcześniej. Przepraszam, ale nie trzeba być znawcą historii, aby to zobaczyć.


To szczera prawda Wiesławo, ale jest napisane, że całe stworzenie wespół wzdycha i boleje, oczekując objawienia Synów Bożych (Rz. 8:19-21), a także to, co czytamy w Izj. 45:1-7, gdzie jest napisane, że Bóg może kogoś ująć i się nim posłużyć, chociaż ten go nie zna. Może się nim posłużyć, dla dobra zbawienia usprawiedliwionych ludzi, ale i na nieszczęście bezbożników.
Czy wszyscy wtedy byli świadomi tego, że oczekują tych, którzy im o tym zbawieniu głoszą? Raczej mało kto to rozumiał, a jednak wszyscy pragną wyzwolenia, chociaż nie znają sprawcy i wykonawcy tego zbawienia. Nadal jest podobnie: Całe stworzenie oczekuje tego wybawienia, a jednak nie jednemu złorzeczą, nie jednego prześladują, a nawet gotowi by go wtrącić do więzienia, czy zabić, gdy uznają, że ktoś "obraża ich uczucia religijne", chociaż ten im w dobrej wierze zapowiada sposób zbawienia, realny, a nie urojony sposób zbawienia.

Jest też napisane, że w reakcji na dążenie synów gromu, Pan Jezus powiedział, że nie przyszedł aby zatracać, ale zbawić, gdyż jest pośrednikiem między Bogiem, a ludźmi. Łuk. 9:51-56; Mat. 20:28; 1Tym. 2:5,6. Rozpoczęła się wtedy odbudowa upadłego przybytku Dawidowego, aby podnieść go z ruin, dla dobra wszystkich narodów, Dz. 15:14-21. To Pan Jezus Chrystus i ci, którzy kontynuują jego dzieło są tym przybytkiem, J. 2:19-22; 1Kor. 3:16,17; 2Kor. 5:16-21. Jak więc teraz z tym pogodzić to, co widzimy na świecie?
Dlatego pytasz:
Cytat:
Jaki to Jezus i co robi bo ja tu Jego dobrej działalności w XX wieku nie widzę. Wręcz wydaje się, ze całe stado diabłów uwolniono, bo tyle krwawych wojen, nieszczęść, kłamstw, wyrafinowanych mordów nie było wcześniej.

To jest oczywista prawda, której zaprzeczyć nie można, więc jak to pogodzić z takim Odkupicielem, o którym czytamy, że inaczej działał, gdy przyszedł złożyć okup za cały rodzaj ludzki, aby go wykupić z mocy Boga, który przekazał go pod panowanie uzurpatora, czyli Szatana diabła, Łuk. 4:6,7; J. 19:10,11, a inaczej działa teraz. Za przykład może nam posłużyć doświadczenie Eliasza. Był długi okres czasu, kiedy był prześladowany i musiał się ukrywać przed Achabem, ale przyszedł taki czas, gdy okazał moc od Boga otrzymaną, że rozpoznano go jako męża Bożego. Pomimo tego dwaj dowódcy wysłani przez Achazjasza chcieli go pojmać i wydać w ręce tego króla, więc on powiedział, że jeżeli uznają go za męża Bożego, a chca go pojmać, aby oddać w ręce króla, to niech ogień zstąpi z nieba i pochłonie ich, i tak się stało. Eliasz nie postąpił wtedy tak jak Pan Jezus.

Pan Jezus skarcił uczniów za to, że chcieli ściągnąć ogień z nieba na Samarytan, Łuk. 9:51-56. Pan Jezus jednak powiedział, że "Eliasz" (Jan Chrzciciel) przyszedł, ale go odrzucono. Podobnie i w stosunku do niego mieli postąpić, co też się stało. Powiedział jednak jeszcze to, że Eliasz przyjdzie i wszystko naprawi. To złożone z trzech, czy nawet z czterech (z Eliaszem Tiszbitą) etapów dzieło wiele pomaga zrozumieć w kwestii, którą poddajesz w wątpliwość, widząc "diabłów", a raczej Posłańców (aniołów), uwolnionych na sąd, 2Pio. 2:4,9; Ju. 1:6. Z tego powodu rozpętała się obecnie wielka swawola nieszczęść, wojen światowych, zaraz pandemi, głodów, itp.

Kiedy Eliasz nie okazał miłosierdzia dwom dowódcom, wtedy siedział na szczycie góry, 2Krl. 1:9-12. To nam obrazuje czas wywyższenia Pana Jezusa w Królestwie jego, otrzymanego od Ojca. Ziarno tego Królestwa zostało wsiane za pierwszej jego obecności, a w dniu Pięćdziesiątnicy ukazało się źdźbło (trawa) jego, Mar. 4:26-32. W tym Królestwie rozwijają się dwie przeciwności, czyli ci, którzy są pszaśni i wytrwale wzrastający wśród przeciwności, jak "ziarnko gorczycy", a także ci, którzy rozwijają się na "zakwasie" błędu, pychy i grzechu, czy jako chwasty. Jedni okazują miłość do nieprzyjaciół, a ci drudzy z niej korzystaja. Dzięki temu ciasto na zakwasie może rosnąć, aby po przejściu ognia ucisku, osiągnęło sprężysta strukturę (ofiarowane w dniu Pięćdziesiątnicy) Tak się dokonuje kontynuowanie dzieła zbawienia.

W naszych czasach, rozpoznano Chrystusa, przynajmniej formalnie, jako męża Bożego i Odkupiciela, a w Polsce w 2016 roku nawet intronizowano go na Króla Polski, ale przywódcy (rozpętani posłańcy), nadal nie chcą się podporządkować jego systemowi wartości, chociaż skończył się ich okres panowania, według formuły: „Król miłościwie panujący z łaski Bożej”. Nazywają siebie obozem dobra, ale chcą przebiegle skrępować prawa, dane przez męża Bożego, czyli prawo do wolności religijnej i inne prawa człowieka.

Chrystus obecnie musi najpierw wykorzenić to zło, które przyczynia się do niszczenia ziemi i tych, którzy mu służą z dobrej woli serca (Jer. 1:10). Dał tego przykład, gdy oczyszczał Świątynię z targowiska handlarzy ofiarami (J. 2:15,16), a później nazwał przywódców obłudnikami, którzy z Domu Ojca, uczynili jaskinię zbójców, gdyż zabili Jana Chrzciciela, a później także i jego.

Czego doświadczamy w naszych czasach, gdy Chrześcijanie walczą przeciwko Chrześcijanom, a w roli rozjemcy zaczyna występować ktoś z Islamu:
Cytat:
1Kor. 6:1) Czy śmie ktoś z was, mając sprawę z drugim, procesować się przed niesprawiedliwymi, zamiast przed świętymi? (2) Czy nie wiecie, że święci świat sądzić będą? A jeśli wy świat sądzić będziecie, to czyż jesteście niegodni osądzać sprawy pomniejsze? (3) Czy nie wiecie, że aniołów sądzić będziemy? Cóż dopiero zwykłe sprawy życiowe? (4) Jeśli macie do osądzenia zwykłe sprawy życiowe, to czemu powołujecie na sędziów tych, którzy w zborze się nie liczą? (5) Mówię to, aby was zawstydzić. Czyż nie ma między wami ani jednego mądrego, który może być rozjemcą między braćmi swymi? (6) Tymczasem procesuje się brat z bratem i to przed niewiernymi! (7) W ogóle, już to przynosi wam ujmę, że się z sobą procesujecie. Czemu raczej krzywdy nie cierpicie? Czemu raczej szkody nie ponosicie? (8) Tymczasem wy sami krzywdzicie i szkodę wyrządzacie, i to braciom. (BW)


Chrześcijanie przez wieki mieli sposobność rozwijać charakter na wzór Chrystusowy. Teraz widzimy żniwo tego. Okazuje się, że nikt jest godny zaufania wśród nich, gdyż nie jest w stanie bezstronnie wystąpić, dla rozwiązania konfliktu. Jedni Chrześcijanie oskarżają drugich, zwalczając się nawzajem. Powołuje się kogoś z Islamu, który wchodzi w rolę rozjemcy między Chrześcijanami. W ten sposób nowy przywódca jest wprowadzany do Europy. Tak dokonuje się sąd i palenie autorytetów i dogmatów dywagacji Chrześcijaństwa.

Jeszcze inny przykład z Łuk. 19:11-27, zasługuje na uwagę. (CDN.)
_________________
http://biblos.feen.pl/viewtopic.php?t=1817#36016 Bóg, który stworzył świat i wszystko, co na nim... Z jego ... rodu jesteśmy. Dz.17:24-28 Wierzę w: CHRZEST DLA SŁAWY OJCA I SYNA I TO DUCHEM ŚWIĘTEGO (Mat.28:19); DZIEŃ MAŁYCH POCZĄTKÓW PARUZJI CHRYSTUSA od 1874r. http://biblos.feen.pl/viewtopic.php?t=2344., powrót rozumu w społeczeństwie wyboru/1914r. http://biblos.feen.pl/vie...d0b5495d4d251aa http://biblos.feen.pl/vie...d0b5495d4d251aa
Ostatnio zmieniony przez Pokoja 2022-04-24, 18:51, w całości zmieniany 3 razy  
 
     
Henryk 
VIP

Potwierdzenie wizualne: 9
Pomógł: 431 razy
Dołączył: 28 Kwi 2013
Posty: 4134
Poziom: 48
HP: 1017/8477
 12%
MP: 4047/4047
 100%
EXP: 72/245
 29%
Wysłany: 2022-04-24, 20:00   

Wiesława napisał/a:
Henryk:"Rzeczywiste narodzenie duchowe następuje nie prędzej, jak po fizycznej śmierci ciała!" Skąd wiesz? Przecież ponoć wtedy śpimy i nic nie wiemy. Jezus do Nokodema mówił o czymś innym i tu widzę sprawę podobnie do częsci wypowiedzi wybranej.

Chyba mnie masz na myśli...
Nie odbywa się to podczas naszego nieświadomego „snu” śmierci.
Wiem o tym, ponieważ tak nauczał apostoł:
1Kor 15:35-36 BW "Ale powie ktoś: Jak bywają wzbudzeni umarli? I w jakim ciele przychodzą? (36) Niemądry! To, co siejesz, nie ożywa, jeśli nie umrze."
Stare materialne ciało musi umrzeć.
Nowe, duchowe narodzenie nastąpi po obumarciu starego.
Pamiętać jednak trzeba, że dotyczy to jedynie "zwycięzców" wielu ewangelicznego.
_________________
1J 2:16 BR "Wszystko bowiem, co jest w świecie - pożądliwość ciała, pożądliwość oczu, wynoszenie się z powodu rzeczy doczesnych - pochodzi nie od Ojca, lecz od tego świata."
 
     
Wiesława 
Zasłużony

Potwierdzenie wizualne: 13
Pomogła: 11 razy
Dołączyła: 11 Lut 2022
Posty: 718
Poziom: 24
HP: 703/1353
 52%
MP: 0/646
 0%
EXP: 20/68
 29%
Wysłany: 2022-04-24, 20:10   

Henryk napisał/a:
Wiesława napisał/a:
Henryk:"Rzeczywiste narodzenie duchowe następuje nie prędzej, jak po fizycznej śmierci ciała!" Skąd wiesz? Przecież ponoć wtedy śpimy i nic nie wiemy. Jezus do Nokodema mówił o czymś innym i tu widzę sprawę podobnie do częsci wypowiedzi wybranej.

Chyba mnie masz na myśli...
Nie odbywa się to podczas naszego nieświadomego „snu” śmierci.
Wiem o tym, ponieważ tak nauczał apostoł:
1Kor 15:35-36 BW "Ale powie ktoś: Jak bywają wzbudzeni umarli? I w jakim ciele przychodzą? (36) Niemądry! To, co siejesz, nie ożywa, jeśli nie umrze."
Stare materialne ciało musi umrzeć.
Nowe, duchowe narodzenie nastąpi po obumarciu starego.
Pamiętać jednak trzeba, że dotyczy to jedynie "zwycięzców" wielu ewangelicznego.

Nie rozumiem.
Po pierwsze, nie rozumiem co masz na myśli pisząc: "Nie odbywa się to podczas naszego nieświadomego „snu” śmierci."
Po drugie, nie rozumiem:"Nowe, duchowe narodzenie nastąpi po obumarciu starego." Czyli kiedy? Przy/po zmartwychwstaniu?
Po trzecie, nie rozumiem skąd taki pomysł: "dotyczy to jedynie "zwycięzców" wielu ewangelicznego".
To jest, moim zdaniem, tylko zaciemnianie przekazów Jezusa. On tak nie nauczał. Tu mamy jeden z dowodów na odmienne nauki Pawłą, jakieś wymysły.
 
     
Pokoja 
VIP
ZIARNKoGORCZYCY


Potwierdzenie wizualne: 7
Pomógł: 628 razy
Dołączył: 31 Sie 2014
Posty: 3974
Poziom: 47
HP: 1035/7965
 13%
MP: 3803/3803
 100%
EXP: 146/234
 62%
Wysłany: 2022-04-24, 21:51   

Wiesława napisał/a:
Kupa frazesów.

Otóż to :oops: , ale twierdzi, że tak mają nowo narodzeni z Ducha.
Czy aby właściwie jest pojmowane to ciało duchowe o którym tak się dyskutuje?
Czy nie należy tego bez górnolotnego krasomóstwa, odnieść do tego, co jest napisane w Efz. 4:10-16 i w 1Kor. 12:12-27? Jest tam napisane o duchowym ciele, czyli o Zborze Chrystusowym. To jest to duchowe ciało. Jeżeli w nim się rozwijamy, to wychodząc do innych z Ewangelią Królestwa Bożego jesteśmy jakby narodzeni na nowo, ale to nie może być jakaś fantazja, lecz realne zmaganie się z przezwyciężaniem starej natury, dzięki przemianie umysłu.
Słyszy się, a zwłaszcza czyta jak traktowane jest zbawienie z łaski, ale kto tak prawdziwie pojmuje, co sie za tym kryje. Jest to usilne dążenie do osiągnięcia stanu, którego nie jesteśmu w stanie osiągnąć o własnych siłach. Dopiero ten, który nas sądzi, ocenia czy zasługujemy na tą łaske zbawienia.
Podam przykład, jak to pojmuję:
Dziecko coś pragnie mieć, ale z kieszonkowego od rodziców nie jest w stanie tego mieć. Rodzice jednak polecili mu, aby sobie odkładało na ten cel. Ono to czyni, a rodzice oceniają jak się ono w to angażuje, jak przy tym rozwija, jak wywiązuje z różnych obowiązków, jaki ma stosunek do rodziców i do innych. Oceniając pozytywnie jego wysiłki i intencje działania w tych kierunkach, postanawiają mu z łaski, dołożyć wielką część, której ono nie byłoby w stanie uskładać z kieszonkowego.
Podaję ten prosty przykład, gdyż dostrzegam, jak bardzo lekkomyślnie jest pojmowane to, co otrzymujemy z łaski.
_________________
http://biblos.feen.pl/viewtopic.php?t=1817#36016 Bóg, który stworzył świat i wszystko, co na nim... Z jego ... rodu jesteśmy. Dz.17:24-28 Wierzę w: CHRZEST DLA SŁAWY OJCA I SYNA I TO DUCHEM ŚWIĘTEGO (Mat.28:19); DZIEŃ MAŁYCH POCZĄTKÓW PARUZJI CHRYSTUSA od 1874r. http://biblos.feen.pl/viewtopic.php?t=2344., powrót rozumu w społeczeństwie wyboru/1914r. http://biblos.feen.pl/vie...d0b5495d4d251aa http://biblos.feen.pl/vie...d0b5495d4d251aa
 
     
Wiesława 
Zasłużony

Potwierdzenie wizualne: 13
Pomogła: 11 razy
Dołączyła: 11 Lut 2022
Posty: 718
Poziom: 24
HP: 703/1353
 52%
MP: 0/646
 0%
EXP: 20/68
 29%
Wysłany: 2022-04-25, 10:02   

Pokoja: "...duchowym ciele, czyli o Zborze Chrystusowym. To jest to duchowe ciało."
Tak mnie uczono interpretować tą sprawę. Uważam, że słusznie. Słusznie w kontekście tu omawianym.
Jeszcze drugie znaczenie duchowego ciała może być na przykład po zmartwychwstaniu, czyli Jezus miał inne ciało i pewnie o to chodzi, że ludzie wzbudzeni z martwych też je będą mieli. Chociaż z drugiej strony mówi się, że wzbudzenie z grobów to jakby ponowne połączenie duszy ludzkiej z ciałem porozkładanym na maksa :roll: .
Niektórzy też mówią o duchowym ciele po śmierci, po oddzieleniu duszy od ciała. Ja uważam, że to jest świadomość/wieczne ja/inna forma bytu.
Bardzo dobry przykład w sprawie łaski.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
BannerFans.com
BannerFans.com
BannerFans.com
Strona wygenerowana w 0,06 sekundy. Zapytań do SQL: 14